Pokazywanie postów oznaczonych etykietą molotov. Pokaż wszystkie posty

Nieznane, a szkoda: Molotov

Wszystko zaczęło się 23 września 1995 w Mexico City, czyli w jednej z największych i najbrudniejszych metropolii świata, gdzie dwaj przyjaciele - Tito Fuentes oraz Micky Huidobro (pozwolę sobie nie skomentować nazwiska...) - grali ze sobą już od jakiegoś czasu. Tego dnia ich życie się zmieniło. Nie dlatego, że w Arabii Saudyjskiej obchodzono właśnie Święto Zjednoczenia Królestwa. Był lepszy powód (i wcale tu nie chodzi o przypadająca na 23 września równonoc jesienną).

Czytaj dalej >>