Klip rewelacja

Nieznane, a szkoda: Futuristen

Taki blog jest - We Are From Poland. Odwiedzam go regularnie, ale rzadko coś tam dla siebie znajduję. Doceniam pracę, ale po prostu zazwyczaj prezentowane są tam rzeczy niekoniecznie pod moje gusta. Ale ostatnio... Ostatnio wytropiłem perełkę.

Czytaj dalej >>

Pudło. Igor Pudło.

Nawet w komiksach są dymki... TYTONIOWA PROPAGANDA!!!



Taka nowa ustawa weszła w życie, co zakazuje palenia w takich miejscach jak pub chociażby. Przepis kontrowersyjny, to na pewno - ma swoje plusy, ma swoje minusy, raczej nie da się powiedzieć, że jest on *krystalicznie dobry* tudzież *zły do szpiku kości*. O zmianach w prawie trąbią dziś dużo, a ja od paru dni słucham Łonę i Afrojaxa zachęcających do rzucenia nałogu. Obie rzeczy zbiegły się w czasie, zatem umieszczam. I Łona, i Afrojax pojechali bezbłędnie z typowym dla siebie poczuciem humoru. Nie słyszeliście? No to się wstydźcie.

Polskie rapsy

Dużo narzekam na tegoroczne polskie rapsy. Są ku temu powody. Dziś jednak nie chcę marudzić. Nie będzie też peanów, zachwytów, ochów i achów. Powiem jednak kilka dobrych słów o kilku dobrych płytach.

Czytaj dalej >>

Ponoć dzisiaj mamy święto



Dziś niektórzy żyją manifestacją i kontrmanifestacją w Warszawie - w sumie, obie siebie warte. Robienie tak żałosnego i kosztownego widowiska z manifestowania swojego patriotyzmu tudzież swojego sprzeciwu wobec elementów nacjonalistyczno-faszyzujących uważających się za "prawdziwych Polaków" jest tak słabe, że powoduje jedynie smutek na mojej mordce.

Także, na dzisiaj proponuję "Polskę" Kultu, bo cóż lepszego mógłbym puścić 11 listopada? A że jest to już 100. wpis na blogu, na którym o Kaziku poczytać można wiele, najważniejszy numer Kultu pasuje tu idealnie.

Często wracam

Raz na kilka miesięcy wracam do Toma Waitsa. Toma Waitsa w różnej postaci. Toma Waitsa w wykonaniu Toma Waitsa. Toma Waitsa w wykonaniu Kazika. Toma Waitsa w wykonaniu Scarlett Johansson. Samą twórczość Waitsa wciąż poznaję, kopę płyt przecież nagrał. W rozwinięciu: Waits vs. Kazik i Waits vs. Scarlett w - odpowiednio - "Misery in River of the World" ("Rozpacz płynie rzeką poprzez świat") oraz "Anywhere I Lay My Head". Czyje wykonanie odpowiada Wam najbardziej?

Czytaj dalej >>

Słowo na poniedziałek

Dawno nie pisałem - tematy jeszcze by się znalazły, ale wena mnie opuściła, a na siłę dłubać nie ma co, racja?

Czytaj dalej >>

Czas Apokalipsy



Słyszałem wcześniej, ale odkąd widziałem "Czas Apokalipsy", "The End" kojarzy mi się tylko z obrazem Francisa Forda Coppoli. Naprawdę, ciężko mi znaleźć lepszą piosenkę lepiej wykorzystaną w czołówce jakiegokolwiek filmu. Może Wy znacie?

Swoją drogą, najbardziej spodobały mi się właśnie ostatnie piosenki i z debiutu, i z ostatniej płyty z udziałem Jima Morrisona ("L.A. Woman"). Ciekawe, prawda?

Riders on the Storm



No i znów coś w sam raz na wieczorne spacery...