Słowo na niedzielę

Nowy layout. Podoba się?

Myślę, że jest przejrzyście i minimalistycznie - tak jak lubię.

Wybaczcie małą ilość tekstów na blogu - większość postów to wpisy z cyklu 'klik'. To się niestety w najbliższej przyszłości nie zmieni. Ale na święta planuję tekst debilny. W końcu w Wigilię rocznica opublikowania pierwszego.

Podsumowania 2011 roku będą. Na MyBandzie. Nie no, żartuję. Na MyBandzie szykuje się podsumowanie zbiorcze, które w żadnym wypadku nie będzie odwzorowywało mojego zdania w 100%. Na blogu pojadę raczej klasycznie, tym razem bez takiego rozmachu jak w roku ubiegłym. Będzie dziesiątka najlepszych w polskim rapie (nietrudno zgadnąć kto pierwszy), dwudziestka najlepszych singli (w ogóle, acz hip-hop dominuje), kilka słów o płytach wartych uwagi spoza gatunku i... może coś jeszcze. Bez fajerwerków, za to zgodnie z moją ulubioną w ostatnim czasie maksymą "krótko, zwięźle i na temat".

Prawdopodobnie zacznę jeszcze przed nowym rokiem.

Hades - Nowe dobro to zło (2011)


Hades
Nowe dobro to zło
Prosto, 2011

3.5

[KLIK]

Jot - Odliczanie EP (2011)


Jot
Odliczanie EP
self-released, 2011

3.5

[KLIK]

Wywiad z samym sobą


Na gatunkach dziennikarskich mieliśmy niedawno za zadanie przeprowadzić wywiad z samym sobą. Takie ćwiczenie. Teraz te wywiady są czytane, robione są jakieś śmieszne rankingi - kto będzie miał najwyższą średnią, dostaje piątkę bez pisania końcowego zaliczenia. Redaktor Andrzej Niczyperowicz mój wywiad odrzucił. Z błahej przyczyny - nie zastosowałem się do stylebooku: tytuł główny napisałem wersalikami, a powinien składać się z liter podrzędnych (tylko tyle). Trudno. W tej sytuacji postanowiłem wrzucić ten wywiad tutaj, choć stali bywalcy mojego bloga nie dowiedzą się z niego niczego nowego.

Tak gwoli ścisłości, uprzedzając część komentarzy: wywiad miał mówić o czymś zajmującym: pasji, ciekawych wydarzeniach z życia i tak dalej, i tak dalej. Z kolei jest on taki krótki, bo takie były odgórne założenia - strona A4 w Wordzie zapisana 14-punktową czcionką Times New Roman (bez żadnych sztuczek edytorskich). Zatem czytajcie, hejtujcie, chwalcie - cokolwiek.

To nie pasja, to choroba
Rozmowa z Maciejem Blatkiewiczem

Twoja pasja?

- Zbieranie płyt. Choć to nie tyle pasja, co choroba. Bo jak inaczej nazwać to, że co miesiąc potrafię wydać mnóstwo pieniędzy na parę kompaktów i winyli?

Zależy o jakich kwotach mówimy.

- Są miesiące, że jest to kilkadziesiąt złotych, a są takie, że w grę wchodzą już sumy trzycyfrowe. A jakbym tylko mógł, to wydałbym pewnie więcej. Jestem uzależniony finansowo od rodziców, to oni dają mi kieszonkowe, które zamiast przeznaczać na kolejną imprezę w klubie, ładuję w płyty. Więc jeśli się nie bawię, to znak, że kupiłem nowy kompakt.

Czyli Twoja kolekcja to zasługa Twoich rodziców?

- W zasadzie tak. Tyle że chcę coraz więcej. Wtedy szukam sposobów na zarobienie, jakiejś pracy dorywczej. Poza tym, w pewnym okresie zajmowałem się tzw. resellingiem, czyli tanim kupowaniem i sprzedawaniu drogo. Miałem nosa do płyt, potrafiłem przewidzieć, co za jakiś czas stanie się białym krukiem i zdarzało mi się uzyskiwać nawet 10-krotność początkowej wartości. Ale do tego trzeba też cierpliwości, a mi jej brakowało, więc z tym skończyłem.

I nie żałujesz?

- Nie. Obecnie płyty docierają do mnie jeszcze w inny sposób. Wydawcy chętnie mi je przysyłają. Piszę amatorsko. Prowadzę bloga, udzielam się też na jednym z muzycznych serwisów internetowych. Nie dostaję każdego albumu, ale parę poleconych w miesiącu przychodzi.

A tak właściwie, to po co je zbierasz?

- Płyta w wersji fizycznej smakuje lepiej. Niektórzy powiedzieliby, że kupują albumy z szacunku dla artysty, że pobieranie ich z sieci to kradzież jak żadna inna. Mnie to nie obchodzi. Jestem trochę takim egoistą. Dla mnie liczy się mój odbiór muzyki, a ten jest lepszy, kiedy najpierw coś wypakuję z folii, pooglądam okładkę i przejrzę książeczkę. Folder z empetrójkami tego nie oferuje. To jak jedzenie niedosolonych ziemniaków. Da się, ale gdzie tu frajda?

Rozmawiał MACIEJ BLATKIEWCZ

VV R.I.P.



Jak podało tvn24.pl, Violetta Villas nie żyje. Kontrowersyjna postać. Ja ją zapamiętam głównie z tego, co powyżej. Niech spoczywa w pokoju.

Unhuman Familia / Sokół i Marysia Starosta (3.12.2011, Eskulap, Poznań)



[KLIK]



fot. Artur Chasikowski [http://teoriapoznania.wordpress.com/]

Luxtorpeda (27.11.2011, Eskulap, Poznań)




[KLIK]




fot. Julia Szmit

Tetris - LOT 2011 (2011)


Tetris
LOT 2011
Aptaun Records, 2011

2.5

[KLIK]