10: C2C - Down the Road EP (2012)


C2C
Down the Road EP
Onandon, 2012

4.5

Dali najbardziej niedoceniony przez publikę koncert (z kwadrans trwał ten set?) na Hip Hop Kempie, a teraz dokumentnie rozjebali mnie epką. C2C, czyli 20syl, Atom, Pfel i Greem - czwórka turntablistów nie z tej ziemi (bo z Francji - taki żarcik, hehe).

Sześć numerów, w czasie których dzieje się tyle, ile na całym świecie w ciągu dekady. Dwa pierwsze numery, sztosy jak się patrzy, wołają tylko "chodź na parkiet". I ja faktycznie na ten parkiet wychodzę, mimo że w zwyczaju raczej nie mam, a przecież niejedna mówiła, że tancerz nielichy, że John Travolta to przy mnie total noname, że jak gorączka sobotniej nocy, to tylko ze mną. Hehe, żartuję. W pierwszym niszczy ustna harmonijka, w drugim mocno rozpoznawalny sampelek (no chyba, że nie słyszeliście o "Drin za drinem"). Dalej atmosfera się rozluźnia, bardziej chillin' niż anektowanie densfloru. W "F-U-Y-A" załącza się w ogóle całkiem inna jazda - mrok, nostalgia, trochę jakby Amon Tobin. Tak, dzieje się tu dużo spektakularnych rzeczy.

One Comment

  • 12 kwietnia 2012 22:49 | Permalink

    Materiał petarda. Jaram się tym strasznie.

  • Leave a Reply